Lekcja 4 z 5: Jak za stówę dotrzeć do 1 miliona klientów na FB

Cześć, tu Bartosz Mańkowski.

To może zabrzmieć absurdalnie.

Ale dziś opowiem Ci o pomyśle, który – jeśli go wdrożysz – odmieni Twoje życie finansowo.

Na przykład, w mojej ostatniej kampanii za stówę dotarłem do 1 miliona potencjalnych klientów, a sprzedaż wyniosła 370 000,00 zł… w 3 dni.

Możesz mi zaufać: ten pomysł działa.

Wielokrotnie go sprawdziłem, więc nie ma powodu, by nie zadziałał w Twojej firmie.

Zanim Ci o nim opowiem, pozwolisz mi znów na mały anons? 🙂

Za dwa dni przepada możliwość rozpoczęcia mojego płatnego szkolenia „Mistrz reklamy na Facebooku” w obniżonej cenie >>

W środę po północy cena wzrasta o 400 zł – na 595 zł.

Teraz możesz rozpocząć szkolenie za 195 zł i oszczędzić 300 zł.

Jeśli zastosowałeś wiedzę z poprzednich 3 lekcji, to dawno na to szkolenie zarobiłeś, zmniejszając koszty reklam i zwiększając sprzedaż.

A jeśli – mimo otrzymania tak cennej wiedzy – nadal nie podjąłeś żadnych działań w swoim marketingu… to dopadł Cię syndrom darmowej wiedzy 🙂

Syndrom ten cechuje się tym, że nawet, jeśli dowiemy się czegoś, co warte jest dużych pieniędzy, i tak tego nie doceniamy.

Dopiero wydanie na wiedzę pieniędzy motywuje nas do wykorzystania jej w praktyce, bo dopiero wtedy zaczynamy ją doceniać.

Mogę Cię zapewnić: wiedza z poprzednich trzech lekcji nie jest ogólnie dostępna za darmo, ale można ją nabyć u kilku osób w Polsce za sporą ilość moniaków 🙂

W moim szkoleniu „Mistrz reklamy na Facebooku. Kampania w 14 dni” masz więcej takiej wiedzy. To, co jest w środku, znają i wykorzystują największe agencje reklamowe w tworzeniu kampanii dużych polskich i światowych marek.

Więcej szczegółów na ten temat tu >>

Przechodząc do czwartej części artykułów szkoleniowych…

Ostrzegam, że pomysł ten jest elementarnie prosty.

Ale właśnie te najprostsze rozwiązania prawie zawsze okazują się najskuteczniejsze.

Pozwól, że najpierw powiem Ci, jak na ten pomysł wpadłem.

Otóż: załóżmy, że musisz dotrzeć do 1 miliona potencjalnych klientów, ale masz tylko 100 zł na reklamę.

Zadajmy sobie pytanie: czy jest możliwość, aby za 100 zł dotrzeć do 1 miliona ludzi?

Pytanie absurdalne, prawda? Teraz posłuchaj…

Peter Thiel, miliarder, inwestor, były prezes PayPala, w wywiadzie z Timem Ferrisem powiedział, że wiele sukcesów zawdzięcza… ABSURDOM.

Oto fragment wypowiedzi Thiela:

„Masz cel biznesowy do osiągnięcia w 10 lat. Ale zrób eksperyment i pomyśl: jak byś postąpił, co zrobił, gdybyś miał osiągnąć ten cel w 6 miesięcy? Wyobraź sobie, że masz przyłożony pistolet do głowy i musisz to zrobić”.

Ferriss był zaskoczony, gdy Thiel powiedział mu o tym podejściu, bo… to samo usłyszał od innych milionerów i miliarderów, tytanów biznesu.

Czy chodzi o to, aby zrealizować 10-letni cel w pół roku?

Nie, chodzi o coś innego: o absurd właśnie.

Im większy absurd, im bardziej absurdalne pytanie, tym bardziej genialna odpowiedź (pomysły, rozwiązania).

Dzięki pytaniu, jak osiągnąć 10-letni cel w pół roku – umysł się budzi jak poczwarka motyla, która nagle prostuje do lotu niewidoczne dotąd skrzydła.

Zrzucasz pancerz utartych schematów myślenia i działania, tak jak wąż zrzuca starą skórę, i nagle widzisz, że możliwości są większe, niż dotąd myślałeś.

Teraz wróćmy do naszego absurdalnego pytania…

„Jak za stówkę dotrzeć do 1 miliona potencjalnych klientów na Facebooku?”

Zadałem sobie to absurdalne pytanie i teoria Petera Thiela była słuszna – wpadłem na rozwiązanie 🙂

Oto ono…

Reklama to inwestycja.

Reklamujemy się po to, aby się zwróciło.

I jeśli ktoś nie umie ustawić reklam i marketingu w swojej firmie tak, żeby wydane 100 zł wróciło się, na przykład w kwocie 250 zł, to wydanie 50 000 zł, aby dotrzeć do 1 miliona potencjalnych klientów – nie ma najmniejszego sensu.

W związku z powyższym, oto moje olśnienie: trzeba ustawić reklamy i marketing w firmie tak, żeby zwróciło nam się wydane 100 zł w określonym czasie.

100 zł jest umowne, może to być 1000 zł – ale już nie więcej.

Dobrze, wydajesz 100 zł. Twój marketing zapleczowy (z angielskiego „back-end marketing”) jest tak ustawiony, że już w drugim dniu z pozyskanych na 100 zł kontaktów robisz 250 zł sprzedaży.

Widząc, że z wydanych 100 po dwóch dniach robisz 250, po dwóch dniach zwiększasz budżet i reinwestujesz na przykład 60% zysku.

W ten sposób po miesiącu okazuje się, że zaczynając od 100 zł kończysz na 40 000 zł, docierasz łącznie do 1 miliona i notujesz sprzedaż na poziomie na przykład 370 000 zł.

Zobacz: gdybyś od razu chciał dotrzeć do 1 miliona ludzi, ryzykowałbyś 40 000 zł, a jeśli nie dysponowałbyś takim budżetem, w ogóle byś do tego 1 miliona ludzi nie dotarł.

A zaczynając od 100 zł i tak ustawiając reklamy oraz marketing zapleczowy, żeby Ci się ta kwota zwróciła – dochodzisz do celu 1 miliona, wydając 40k i robiąc sprzedaż 370k.

Ja – ponieważ robię to od 10 lat – powyższy wynik osiągnąłem w 3 dni, zamiast w 30 dni.

Jak dokładnie to zrobiłem, o tym dowiesz się z mojego szkolenia >>

Przyznasz, że pomysł banalny, lecz w swej banalności genialny?

Najpierw tak ustawiamy reklamy i marketing, aby zwracało się wydane 100 zł.

Jeśli to się udaje, zwiększamy budżet poprzez reinwestowanie zysków ze 100 zł.

Robiąc tak, wydatek z góry wynosi 100 zł.

I ta stówa doprowadza nas do zasięgu 1 miliona oraz adekwatnie dużej sprzedaży.

Ponownie, ze szkolenia dowiesz się, jak dokładnie to robić.

Czy widziałeś może reklamy amerykańskich marketerów na Facebooku, które miały powyżej 1 miliona wyświetleń?

Ci ludzie zastosowali właśnie powyższą strategię.

Ich budżet z góry wynosił może zaledwie kilkaset dolarów.

Ale tyle wystarczy, żeby w ciągu kilkunastu dni z tej małej kwoty zrobić ogromne zasięgi i równie dużą sprzedaż.

W odróżnieniu od wielu metod marketingowych ze Stanów, w Polsce powyższa strategia działa znakomicie. Stosuję ją w przypadku swojej firmy, jak i firm moich klientów.

Ten artykuł i tak jest już długi, zatem kończę.

Ale to nie koniec – najlepsze dopiero się zacznie, gdy rozpoczniesz szkolenie – link wyżej, w środę kończę tę kampanię i cena szkolenia rośnie o 400 zł.

– Bartosz